{"id":124,"date":"2026-06-28T19:48:01","date_gmt":"2026-06-28T17:48:01","guid":{"rendered":"https:\/\/matronei.pl\/?page_id=124"},"modified":"2026-08-17T23:14:02","modified_gmt":"2026-08-17T21:14:02","slug":"124-2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/124-2\/","title":{"rendered":"1."},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained\">\n<div class=\"wp-block-group has-global-padding is-layout-constrained wp-block-group-is-layout-constrained\">\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mm&#8230; \u015bmieci&#8230; \u2013 mamrota\u0142 pod nosem ogromny facet w obdartym, brudnym ko\u017cuchu. W t\u0142ustych palcach niezdarnie obr\u00f3ci\u0142 zwini\u0119t\u0105 kartk\u0119 papieru i bez wi\u0119kszego zastanowienia wyrzuci\u0142 pod ob\u0142ocone buty, prosto w ka\u0142u\u017c\u0119 brunatnego szlamu. Wok\u00f3\u0142 niego unosi\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cki do zniesienia od\u00f3r, mdl\u0105ca mieszanka moczu i potu od dawna odk\u0142adanego w warstwach ubra\u0144, kt\u00f3ra w po\u0142\u0105czeniu ze smrodem st\u0119ch\u0142ego kana\u0142u obudzi\u0142aby nawet martwego. Aleks nie by\u0142 martwy, \u017cy\u0142 jeszcze i wyra\u017anie czu\u0142 to w obola\u0142ych ko\u015bciach i g\u0142owie, w kt\u00f3rej hucza\u0142o przera\u017aliwie. Gruby wzi\u0105\u0142 go najwyra\u017aniej za trupa. Dysza\u0142 nad nim otwartymi ustami, kt\u00f3re ledwo by\u0142o wyda\u0107 pod posklejanym z brudu zarostem, bezceremonialnie przewracaj\u0105c kieszenie kurtki i spodni Aleksa. Przypomina\u0142 wyg\u0142odnia\u0142ego nied\u017awiedzia pochylonego nad \u015bwie\u017c\u0105 padlin\u0105. Ch\u0142opak nie m\u00f3g\u0142 zebra\u0107 my\u015bli. Odzyskiwa\u0142 przytomno\u015b\u0107, ale wci\u0105\u017c zamglony umys\u0142 z trudem przypomina\u0142 sobie co si\u0119 sta\u0142o i jak si\u0119 tutaj znalaz\u0142. W ustach czu\u0142 lepk\u0105, brudn\u0105 wod\u0119, a na twarzy krew miesza\u0142a si\u0119 z zaple\u015bnia\u0142ym py\u0142em tworz\u0105c na niej warstw\u0119 br\u0105zowego b\u0142ota. W ko\u0144cu grubasowi najwyra\u017aniej spodoba\u0142y si\u0119 jego buty, bo chocia\u017c na pierwszy rzut oka wida\u0107 by\u0142o, \u017ce nie b\u0119d\u0105 na niego pasowa\u0107, postanowi\u0142 zdj\u0105\u0107 jeden z nich i nie rozwi\u0105zuj\u0105c sznurowade\u0142 mocno szarpn\u0105\u0142 stop\u0119 niedosz\u0142ego trupa. Wtedy Aleks nagle otrze\u017awia\u0142, zebra\u0142 si\u0119 w sobie, przeturla\u0142 gwa\u0142townie wyrywaj\u0105c nog\u0119 z u\u015bcisku i w mgnieniu oka odskoczy\u0142 na bezpieczn\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107.\u200b<br>\u2013 Kurwa! \u2013 gruby zachwia\u0142 si\u0119 wyra\u017anie zaskoczony takim obrotem spraw \u2013 Ty \u017cyjesz. My\u015bla\u0142em, \u017ce rozwali\u0142e\u015b sobie \u0142eb.\u200b<br> Ch\u0142opak przycisn\u0105\u0142 plecy do \u015bciany, odruchowo przyjmuj\u0105c postaw\u0119 obronn\u0105. Dopiero teraz, w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci, m\u00f3g\u0142 dostrzec pot\u0119\u017cn\u0105 postur\u0119 wielkoluda.<br>\u2013 C-co jest? Co ty&#8230; \u2013 ostry b\u00f3l g\u0142owy przerwa\u0142 Aleksowi w p\u00f3\u0142 zdania. Odruchowo zmru\u017cy\u0142 oczy i uni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 do skroni. Musia\u0142 wysili\u0107 si\u0119, aby nie osun\u0105\u0107 si\u0119 po \u015bcianie na ziemi\u0119, ale nie spu\u015bci\u0142 oka z sylwetki grubasa.<br>\u2013 Spokojnie, m\u0142ody&#8230; \u2013 stonowa\u0142 wielkolud charcz\u0105cym g\u0142osem \u2013 przecie\u017c nic ci nie zrobi\u0119.\u200b<br>\u2013 N-nie podchod\u017a. \u2013 wydusi\u0142 z siebie Aleks robi\u0105c krok w ty\u0142, nadal przyci\u015bni\u0119ty do \u015bciany. Wymaca\u0142 w ciemno\u015bci kr\u00f3tki kawa\u0142ek wilgotnej deski i wymierzy\u0142 jej koniec w olbrzyma. \u200bGruby zawaha\u0142 si\u0119 na moment, ale nie pos\u0142ucha\u0142, nadal powoli wysuwa\u0142 swoj\u0105 zwalist\u0105 sylwetk\u0119 z mroku w kierunku ch\u0142opaka, pod blade \u015bwiat\u0142o padaj\u0105ce przez dziur\u0119 w suficie, ujawniaj\u0105c ogrom plam i dziur w znoszonym ubraniu.<br>\u2013 Boli ci\u0119? \u2013 zapyta\u0142 cicho wyci\u0105gaj\u0105c r\u0119k\u0119 \u2013 Daj, pomog\u0119&#8230;\u200b<br>\u2013 Nie podchod\u017a m\u00f3wi\u0119!\u200b <br>\u2013 Dlaczego? Czego si\u0119 boisz ma\u0142y? Przecie\u017c mog\u0119 ci po&#8230; \u2013 nag\u0142y huk rozerwa\u0142 cisz\u0119.\u200b Gruby cofn\u0105\u0142 si\u0119, zawy\u0142 kr\u00f3tko i run\u0105\u0142 jak k\u0142oda na plecy. Aleks nie wytrzyma\u0142, upu\u015bci\u0142 przegni\u0142\u0105 desk\u0119, zdawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce czaszka mu p\u0119k\u0142a. Pomieszczenie zawirowa\u0142o, a ch\u0142opak opad\u0142 bezw\u0142adnie na ziemi\u0119 ocieraj\u0105c si\u0119 plecami o ceglan\u0105 \u015bcian\u0119.\u200b<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-large is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"576\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-576x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-145\" style=\"aspect-ratio:0.5625081988718352;width:263px;height:auto\" srcset=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-576x1024.jpg 576w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-169x300.jpg 169w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-768x1364.jpg 768w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-865x1536.jpg 865w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-1153x2048.jpg 1153w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/5zolnierz1-scaled.jpg 1441w\" sizes=\"auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px\" \/><figcaption class=\"wp-element-caption\">Rys. Matronei \/ \u017bo\u0142nierz podczas patrolu<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left wp-block-paragraph\">\u2013 Olek! Kurwa, Olek, \u017cyjesz?!\u200b<br>Ch\u0142opak poczu\u0142 ulg\u0119, s\u0142ysz\u0105c znajomy g\u0142os.\u200b Przez otw\u00f3r w suficie spad\u0142 gruby sznur, a po nim lekko zsun\u0105\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna w wojskowej kurtce l\u0105duj\u0105c prosto na cielsku grubasa. W r\u0119kach trzyma\u0142 karabin AK. Szybko omi\u00f3t\u0142 wzrokiem reszt\u0119 pomieszczenia i doskoczy\u0142 do m\u0142odego.\u200b<br>\u2013 Olek, co z tob\u0105?\u200b<br>\u2013 G\u0142owa&#8230; \u2013 Aleks uni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 i odwr\u00f3ci\u0142 m\u0119tny wzrok zas\u0142aniaj\u0105c si\u0119 przed \u015bwiat\u0142em latarki.<br>\u2013 Daruj, musz\u0119 to obejrze\u0107, mmm.. paskudnie wygl\u0105da. Musimy wraca\u0107, inaczej zostaniemy tu na noc. \u2013 m\u0119\u017cczyzna chwyci\u0142 latark\u0119 w z\u0119by i sprawnie owin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0119 Aleksa kawa\u0142kiem materia\u0142u \u2013 Dobra, nic czystszego teraz nie mam. No, chwy\u0107 si\u0119, naprawd\u0119 musimy ju\u017c i\u015b\u0107. Seba!<br>\u2013 Jestem!<br>\u2013 Z\u0142ap go, poobijany jest!<br>Seba, rudy ch\u0142opak niewiele starszy od Aleksa, wci\u0105gn\u0105\u0142 go za kurtk\u0119 przez wyrw\u0119 w suficie. Dow\u00f3dca na dole w tym czasie szybko przeszuka\u0142 trupa, pozbiera\u0142 zawarto\u015b\u0107 plecaka Aleksa i wyt\u0119\u017caj\u0105c wzrok stara\u0142 si\u0119 ogarn\u0105\u0107 reszt\u0119 ciemnego pomieszczenia, ale nie wiele uda\u0142o mu si\u0119 dostrzec. To, co wydawa\u0142o si\u0119 na pocz\u0105tku zwyk\u0142\u0105 piwnic\u0105, w rzeczywisto\u015bci by\u0142o tunelem, a blade \u015bwiat\u0142o wys\u0142u\u017conej latarki gin\u0119\u0142o w nim zaledwie po paru metrach.\u200b<br>\u2013 Panie Adamie! Prosz\u0119 poda\u0107 mi r\u0119k\u0119! &#8211; Seba zawis\u0142 z otworu wyci\u0105gaj\u0105c r\u0119k\u0119 i po chwili m\u0119\u017cczyzna by\u0142 ju\u017c na g\u00f3rze. <br>\u2013 Co to jest, jaki\u015b kana\u0142? \u2013 zapyta\u0142 Seba, zwijaj\u0105c lin\u0119.<br>\u2013 Chyba tak, jaki\u015b tunel czy co\u015b w tym rodzaju. Olek, jak tam?\u200b<br>Aleks wstawa\u0142 niezdarnie, jakby wspina\u0142 si\u0119 na w\u0142asne nogi.\u200b<br>\u2013 Ok.\u200b Chyba.<br>\u2013 Farta mia\u0142e\u015b, \u017ce\u015bmy ci\u0119 us\u0142yszeli. Ten gruby chowa\u0142 ceg\u0142\u0119 za plecami, ma\u0142o brakowa\u0142o, a teraz ruchy bo mo\u017ce nie by\u0142 sam, zaraz zacznie si\u0119 \u015bciemnia\u0107, a my mamy kawa\u0142 drogi przez miasto.<br>\u2013 To on go tak za\u0142atwi\u0142? \u2013 dopytywa\u0142 Seba miotaj\u0105c ekwipunkiem \u2013 Co on tu w og\u00f3le robi\u0142?<br>\u2013 Nie wiem, pewnie \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 go ha\u0142as, a Olek za\u0142atwi\u0142 si\u0119 sam, gdy pod\u0142oga si\u0119 pod nim zarwa\u0142a, dosta\u0142 gruzem. \u2013 Adam badawczo przyjrza\u0142 si\u0119 Aleksowi. \u2013 Mia\u0142e\u015b szcz\u0119\u015bcie, trzymaj, grubas przyw\u0142aszczy\u0142 sobie Twoje rzeczy, dobrze, \u017ce od razu nie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce \u017cyjesz, bo pewnie by Ci\u0119 dobi\u0142&#8230;\u200b<br>\u2013 I zjad\u0142\u2013 wtr\u0105ci\u0142 Seba, wyszczerzaj\u0105c z\u0119by.\u200b Aleks nie odwzajemni\u0142 u\u015bmiechu. Zebra\u0142 z pod\u0142ogi plecak ci\u0119\u017cko prze\u0142ykaj\u0105c \u015blin\u0119. Nie by\u0142o w tym nic \u015bmiesznego, nie raz podczas przeszukiwania miasta trafiali na osk\u00f3rowane cia\u0142a, poobgryzane ludzkie szcz\u0105tki, czaszki ostrzegawczo ponadziewane na zaostrzonych kijach. My\u015bl o tym, \u017ce m\u00f3g\u0142by sko\u0144czy\u0107 tak samo, wywo\u0142a\u0142a u niego md\u0142o\u015bci. \u015acisn\u0105\u0142 palcami kolb\u0119 pistoletu i ruszy\u0142 za dow\u00f3dc\u0105 w kierunku wyj\u015bcia.<\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left wp-block-paragraph\">W w\u0105skich ulicach tylko na szarzej\u0105cym, stalowym niebie dostrzec mo\u017cna by\u0142o ostatnie \u015bwiat\u0142o s\u0142o\u0144ca ton\u0105cego za szczerbatymi dachami kamienic. Tr\u00f3jka garbatych cieni przemyka\u0142a szybko mi\u0119dzy rdzewiej\u0105cymi autami, od k\u0105ta do k\u0105ta, to sun\u0105c po odrapanych tynku, to nurkuj\u0105c za jak\u0105\u015b zgni\u0142\u0105 karoseri\u0105. W ko\u0144cu dotarli do nadpalonego, rozpadaj\u0105cego si\u0119 vana, opartego, niemal wro\u015bni\u0119tego bokiem w \u015bcian\u0119 budynku.\u200b Adam d\u0142ugo bada\u0142 wzrokiem ulic\u0119 i pobliskie okna. Wreszcie doskoczy\u0142 do wraku, niemal bezszelestnie otworzy\u0142 tylne drzwi i wszed\u0142 do \u015brodka. Seba i Aleks sprawnie wskoczyli jego \u015bladem, zamykaj\u0105c je za sob\u0105 r\u00f3wnie cicho. Wszyscy w\u0142\u0105czyli latarki przypi\u0119te do kurtek.\u200b Dow\u00f3dca w stercie \u015bmieci wymaca\u0142 koniec grubego sznura i poci\u0105gn\u0105\u0142 go mocno. Gruba metalowa p\u0142yta w pod\u0142odze drgn\u0119\u0142a i po chwili ods\u0142oni\u0142a w\u0105sk\u0105, zaledwie czterdziestocentymetrow\u0105 szczelin\u0119 przy \u015bcianie. Ch\u0142opcy nie patrzyli na niego; obaj, przyczajeni nieruchomo, \u015bciskali w d\u0142oniach r\u0119koje\u015bci pistolet\u00f3w wycelowanych w drzwi busa jakby w ka\u017cdej chwili spodziewali si\u0119 ataku kogo\u015b, kto niezauwa\u017cony szed\u0142 ich tropem; nas\u0142uchiwali. Byli czujni, zacierali \u015blady, kluczyli przemierzaj\u0105c wymar\u0142e ulice, ale zbytnia pewno\u015b\u0107 siebie gubi\u0142a ju\u017c czujniejszych i lepiej wyszkolonych \u0142owc\u00f3w, nie chcieli.. mogli by\u0107 pewni niczego. Po chwili w szczelinie pod ich nogami pojawi\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o latarki.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-large is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"576\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-576x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-143\" style=\"aspect-ratio:0.5625109241179556;width:263px;height:auto\" srcset=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-576x1024.jpg 576w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-169x300.jpg 169w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-768x1365.jpg 768w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-864x1536.jpg 864w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1-1152x2048.jpg 1152w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/3miasto1.jpg 1374w\" sizes=\"auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px\" \/><figcaption class=\"wp-element-caption\">Rys. Matronei \/ Miasto<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left wp-block-paragraph\">   Metalowa p\u0142yta wr\u00f3ci\u0142a na swoje miejsce, wtapiaj\u0105c si\u0119 z powrotem w pod\u0142og\u0119, a ca\u0142a tr\u00f3jka znalaz\u0142a si\u0119 w ciemnej piwnicy, jakie\u015b dwa metry ni\u017cej. Starszy, siwy m\u0119\u017cczyzna przykr\u0119ca\u0142 kawa\u0142ek blachy do sufitu, blokuj\u0105c od spodu wej\u015bcie, kt\u00f3re najwyra\u017aniej pe\u0142ni\u0142o kiedy\u015b funkcj\u0119 piwnicznego okna. Przez rami\u0119 mia\u0142 zawieszony d\u0142ugi karabin z lunet\u0105, a na czubek nosa opada\u0142y mu du\u017ce czarne oprawki wys\u0142u\u017conych ju\u017c okular\u00f3w.<br>\u2013 Co tak d\u0142ugo? \u2013 zapyta\u0142 stary zawieszaj\u0105c przez chwil\u0119 spojrzenie na g\u0142owie Aleksa, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c owini\u0119ta by\u0142a brudnym kawa\u0142kiem bawe\u0142nianej koszuli.<br>\u2013 Nic mi nie jest. Musz\u0119 tylko odpocz\u0105\u0107. \u2013 uprzedzi\u0142 dalsze pytania Aleks.\u200b<br>\u2013 Tak, wszyscy jeste\u015bmy styrani Tomku \u2013 rzuci\u0142 Adam i ruszy\u0142 w kierunku ci\u0119\u017ckich, metalowych drzwi na drugim ko\u0144cu pomieszczenia.\u200b<br> Po chwili wyszli na d\u0142ugi, piwniczny korytarz, sk\u0105po o\u015bwietlony rz\u0119dem \u017c\u00f3\u0142tych lampek. Tomasz przez chwil\u0119 si\u0142owa\u0142 si\u0119 z prowizoryczn\u0105 zasuw\u0105, zrobion\u0105 chyba ze starego zaworu, zanim ostatecznie zablokowa\u0142 drzwi. By\u0142o to ostatnie u\u017cywane przej\u015bcie po tej stronie korytarza; wszystkie inne, kt\u00f3re mijali, id\u0105c pochyleni pod niskim sufitem, by\u0142y dok\u0142adnie zaspawane lub zasypane ceglanym gruzem.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-large is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"576\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-576x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-146\" style=\"aspect-ratio:0.7089859851607585;width:252px;height:auto\" srcset=\"https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-576x1024.jpg 576w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-169x300.jpg 169w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-768x1364.jpg 768w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-865x1536.jpg 865w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-1153x2048.jpg 1153w, https:\/\/matronei.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/6Adam-scaled.jpg 1441w\" sizes=\"auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px\" \/><figcaption class=\"wp-element-caption\">Rys. Matronei\/ Tomasz &#8211; obserwator<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left wp-block-paragraph\">Po kilkudziesi\u0119ciu metrach drzwi ju\u017c nie by\u0142o, a korytarz stawa\u0142 si\u0119 co raz w\u0119\u017cszy, a\u017c doszli do schod\u00f3w, kt\u00f3re skr\u0119caj\u0105c prowadzi\u0142y do ni\u017cszego poziomu. Tomasz zamyka\u0142 kolumn\u0119, musn\u0105\u0142 palcem plastikowe pude\u0142ko przytwierdzone do \u015bciany na szczycie schod\u00f3w i girlandy z lampek zgas\u0142y zatapiaj\u0105c korytarz w g\u0119stej ciemno\u015bci. Sporo uwagi wymaga\u0142o zej\u015bcie po stromych, wilgotnych stopniach przy s\u0142abych \u015bwiat\u0142ach latarek nasobnych. Na dole, w kr\u00f3tkim korytarzu, drog\u0119 do kolejnych masywnych, metalowych drzwi, zn\u00f3w roz\u015bwietla\u0142a \u017c\u00f3\u0142tawa \u0142una. Adam uderzy\u0142 w nie kilka razy kolb\u0105 karabinu. Nim uchylono wizjer us\u0142ysze\u0107 mo\u017cna by\u0142o kroki w ci\u0119\u017ckich wojskowych butach, a potem zgrzyt \u017celaznych zasuw. W drzwiach stan\u0105\u0142 wielki facet w kamizelce kuloodpornej i w he\u0142mie, kt\u00f3re jeszcze dodawa\u0142y mu obj\u0119to\u015bci. W r\u0119kach trzyma\u0142 odrapane AK47.<br>&#8211; Adam&#8230; \u0142ajdaku, wszyscy ju\u017c s\u0105, gdzie \u017ce\u015bcie si\u0119 podziewali?<br>&#8211; Du\u017co by opowiada\u0107, ale jeste\u015bmy, dobrze Ci\u0119 widzie\u0107 Dawidku &#8211; m\u0119\u017cczy\u017ani poklepali si\u0119 wzajemnie po ramieniu.<br>&#8211; Id\u017a od razu do Kantyny &#8211; rzuci\u0142 wielkolud dyskretnie. Adam przez chwil\u0119 patrzy\u0142 na niego pytaj\u0105co, po czym ruszy\u0142 szybko na prz\u00f3d kolejnym korytarzem mijaj\u0105c kilku wyprostowanych przed nim \u017co\u0142nierzy. Ch\u0142opcy ruszyli za nim ledwo nad\u0105\u017caj\u0105c za d\u0142ugimi krokami dow\u00f3dcy, tylko Tomasz zosta\u0142 w izbie z olbrzymem i innymi wartownikami. Grube, ci\u0119\u017ckie drzwi zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119, zasuwy zazgrzyta\u0142y \u017ca\u0142o\u015bnie. Staruszek opad\u0142 ci\u0119\u017cko na drewnianym krze\u015ble, rozpi\u0105\u0142 we\u0142niany p\u0142aszcz i zatar\u0142 d\u0142onie zerkaj\u0105c na m\u0142odszych wartownik\u00f3w.<br>&#8211; Nalejcie samogonu ch\u0142opcy, to by\u0142o d\u0142ugie popo\u0142udnie, a na g\u00f3rze ju\u017c \u015bmierdzi Pa\u017adziernikiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u2013 Mm&#8230; \u015bmieci&#8230; \u2013 mamrota\u0142 pod nosem ogromny facet w obdartym, brudnym ko\u017cuchu. W t\u0142ustych palcach niezdarnie obr\u00f3ci\u0142 zwini\u0119t\u0105 kartk\u0119 papieru i bez wi\u0119kszego zastanowienia wyrzuci\u0142 pod ob\u0142ocone buty, prosto w ka\u0142u\u017c\u0119 brunatnego szlamu. Wok\u00f3\u0142 niego unosi\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cki do zniesienia od\u00f3r, mdl\u0105ca mieszanka moczu i potu od dawna odk\u0142adanego w warstwach ubra\u0144, kt\u00f3ra w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-124","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/124","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=124"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/124\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":185,"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/124\/revisions\/185"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/matronei.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=124"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}